12 czerwca - dojazd i pierwszy dzień rejsu.
12 czerwca 2019 roku o 4:35 wyjechaliśmy z
Lublina i zaraz po wyjeździe z miasta powitało nas wschodzące słońce. Do
Warszawy Wschodniej dojechaliśmy o czasie, ale gdzie jest kolejny pociąg?
Gdzie jest pociąg? |
Darmowe porady - do 9:48, bowiem o tej porze TLK Branicki zabiera nas do Giżycka. |
Na szczęście Sor Piersiak udziela
darmowych porad jak należy poruszać się po dworcu a więc prawdopodobnie
dojedziemy do celu.
W pociągu nie zabrakło atrakcji. Na niedospanych czekały miękkie fotele przedziałów klasy II, niektórym została udzielona ekspresowa lekcja chemii, inni grali w karty lub czytali książki.
![]() |
W przedziale panują tropikalne upały ale wystarczy sobie wyobrazić ze niebieska firanka to wzburzone, karaibskie morze - i od razu robi się chłodniej! Fot. TP. |
Trasa z Warszawy do Giżycka prowadzi przez Ełk, gdzie kończy się linia zelektryfikowana., dokąd dociągnęła nas solidna EU 07. Nasz pociąg od tej chwili prowadziła spalinowa SU 160 PESA - to wiemy dzięki Emilowi - pasjonatowi kolejnictwa.
Upał był męczący ale humory wszystkim dopisywały, chociaż tabor PKP wymiękał.
Wsiąść do pociągu byle jakiego... Fot AL. |
Do Giżycka dojechaliśmy na czas a tam czekali na nas sternicy Szekli - Mikołaj, Wojtek i Piotrek. Szybki konwój do Wilkas i już jesteśmy tuż nad wodą! Czekają na nas jachty - Ambulans z zabezpieczeniem medycznym i prawdziwym (nie pluszowym!) ratownikiem medycznym.
![]() |
Resort Niegocin Wilkasy. Port macierzysty Szekli z którą drugi raz wypływamy w rejs po Wielkich Jeziorach Mazurskich. Fot. TP |
Od prawej: Piotrek, Mikołaj, Wojtek (Kadra Szekli) oraz Sor TP (kadra Jadwigi). Fot. AL. |
Sorka Lamch na posterunku. Bez niej nic w szkole się nie dzieje - począwszy od organizacji roku szkolnego skończywszy na dodawaniu linii danych w dokumencie on-line. Fot. TP |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz